Właśnie zanim zaczęłam pisać ten wpis z podsumowaniem budżetu marcowego, wpłynęła mi na konto wypłata. Aż mi się lżej na sercu zrobiło. Marzec był ogólnie dlugim i ciężkim finansowo dla nas miesiącem. W ruch poszła zaliczka z pracy i wszystkie zaoszczędzone pieniądze z napiwków. Ale daliśmy sobie radę. Od tego nowego miesiąca będzie już z dwoma wynagrodzeniami tylko lepiej. I musze wam się pochwalić, bo nie wytrzymam do następnego postu- dostałam w pracy umowę na czas nieokreślony– po trzech miesiącach…